• Opis
  • Ekonomiści
  • Bieżący panel
  • Panele

02.03. 2026

Spec CIT dla banków.

Czy spec CIT dla banków to naruszenie równości sektorów i zaufania do państwa? Czy też rekordowe zyski banków uzasadniają ich większy wkład w finansowanie rekordowych wydatków na obronność? Może jesteśmy w nadzwyczajnej sytuacji fiskalnej i potrzebujemy nadzwyczajnych rozwiązań? Czy spadnie akcja kredytowa? Czy ucierpią emeryci poprzez spadek wartości banków, w których mieli ulokowaną część oszczędności? I co najważniejsze jakie będzie saldo wszystkich oddziaływań bankowego spec CIT na gospodarkę?

Przejdź do odpowiedzi

Podwyżka CIT dla banków: 30 procent w 2026 roku, 26 procent w 2027 roku i 23 procent od 2028 roku zwiększy dobrostan Polaków.

Liczba respondentów: 12

Źródło: Panel Ekonomistów Polskich
0%

Zdecydowanie tak

25%

Tak

0%

Nie wiem

25%

Nie

50%

Zdecydowanie nie

Zobacz odpowiedzi respondentów

Maciej Albinowski

doktor nauk ekonomicznych

Udzielona
odpowiedź:
Nie

Komentarz:

Sposób wprowadzenia tego podatku obniża zaufanie inwestorów do państwa i może zniechęcać do inwestycji - szczególnie w tych sektorach, gdzie istnieje potencjał dla podwyższonych zysków, np. w sektorze energetycznym. Jeszcze w czerwcu 2025 roku Ministerstwo Finansów deklarowało, że ewentualna podwyżka opodatkowania banków będzie dotyczyła tylko dochodów, jakie osiągają one z oprocentowania rezerw obowiązkowych. Jest oczywistym, że w obecnej sytuacji finansów publicznych Polska powinna zwiększać dochody podatkowe w relacji do PKB. Jednocześnie podwyżki podatków dochodowych powinny być przewidywalne, ograniczając niepewność dla inwestorów.

Paweł Dobrowolski

ekonomista

Udzielona
odpowiedź:
Zdecydowanie nie

Komentarz:

Podwyżsozne ryzyko podatkowe jest najbardziej dolegliwą bariera rozwojową Polski.

Wzrost długu publicznego kusił, kusi i będzie kusić rządy do nakładania specpodatków na mało popularne wśród wyborców sektory i firmy.

Tu i teraz wpływy ze specpodatków może nieznacznie oddalają ryzyko kryzysu zadłużenia.

Ale w dłuższym okresie podkopują i tak wątłą pewność obrotu gospodarczego w Polsce.

Zamiast powszechnych podatków dostajemy decyzje zmniejszające majątek właścicieli pojedynczych firm.

Mieliśmy już m.in. specpodatek od jednej firmy w Polsce (KGHM) – uznany przez polskich sędziów za konstytucyjny!! Inwestorzy, którzy na giełdzie kupili akcje KGHM ponieśli stratę z powodu decyzji polityków by akurat tę opodatkować tę jedną firmę.

Teraz banki.

Nie znasz dnia ni godziny, gdy któryś kolejny rząd w poszukiwaniu dochodów wybierze ciebie do pozbawienia majątku …

…a utrata wiary w bezpieczeństwo to najpewniejszy sposób, by podkopać rozwój.

Już za chwilę będzie rytualne narzekanie na zbyt niską stopę inwestycji w Polsce oraz biadolenie, że Polacy za dużo inwestuja w nieruchomości a za mało w wysoce ryzykowne przedsięwzięcia. Ekonomiści będa pisać o zbyt niskiej skłonności biznesu do inwestowania...

Łukasz Kozłowski

główny ekonomista Federacji Przedsiębiorców Polskich

Udzielona
odpowiedź:
Zdecydowanie nie

Komentarz:

Różnicowanie stawki podatku dochodowego w zależności od rodzaju działalności uważam za założenie fundamentalnie błędne. Nie widzę żadnych korzyści społecznych wynikających z tego, by każdy 1 zł dochodu z działalności bankowej był wyżej opodatkowany niż 1 zł dochodu z działalności handlowej, budowlanej, transportowej, czy dowolnej innej. Argument o "nadmiarowych" zyskach nie znajduje uzasadnienia – przecież wartość płaconego podatku i tak rośnie proporcjonalnie wraz ze wzrostem zysku, więc bardziej zyskowne branże płacą w efekcie wyższy CIT i w większym stopniu przyczyniają się do finansowania funkcjonowania państwa i usług publicznych. Stąd oceniam to rozwiązanie zdecydowanie negatywnie jako zniekształcające działanie naszego systemu podatkowego.

Aleksander Łaszek

Doktor nauk ekonomicznych

Udzielona
odpowiedź:
Zdecydowanie nie

Komentarz:

Po pierwsze jest to kolejne uderzenie w sektor bankowy, po drugie jest to kolejny przykład szkodliwego domiaru podatkowego.
1. Wielkość akcji kredytowej w relacji do PKB spada od dekady, co osłabia efektywność alokacji w gospodrace i osłabia perspektywy rozwojowe Polski. Choć wynika to z szeregu przyczyn (dodatkowe obciążenia, niepewność regulacyjna, wstrząsy w gospodarce), to domiary podatkowe tylko pogłębiają ten problem. Właściwym rozwiązaniem byłoby szukanie zmian strukturalnych (np. większa stabilność prawna, więcej konkurencji, etc.) a nie dyskrecjonalne zmiany podatkowe.
2. polityka dyskrecjonalnych domiarów podatkowych (i subsydiów) wypacza bodźce w gospodarce. Powracającym wątkiem jest pragnienie większej innowacyjności w gospodarce. Ale innowacyjność przycyznia się do większego zróżnicowania wyników firm. Takimi domiarami podatkowymi państwo wskazuje, ze każdy sektor który chwilowo będzie miał lepsze wyniki może stać się celem fiskusa.
ps podatek CIT od banków często jest przerzucany w ostatecznym rachunku na klientów (patrz np Albertazzi i Gambacorta 2010). być może w przypadku tymczasowego podatku nie wszystko zostanie przerzucone, to jednak negatywne efekty związane z uznaniowością wciąż będą miały miejsce.

Jan Oleszczuk-Zygmuntowski

Współprzewodniczący Polskiej Sieci Ekonomii, wykładowca ALK

Udzielona
odpowiedź:
Tak

Komentarz:

Rekordowe zyski banków nie mają żadnego powiązania z rekordowym tworzeniem wartości ekonomicznej, a z rozjazdem między zbyt wysoką rentownością obligacji (ustalaną via stopa proc. przez państwo) a bardzo nieatrakcyjną ofertą dla klientów (słaba dystrybucja przychodów). Podatek od nadzwyczajnych zysków, zaproponowany przez Polską Sieć Ekonomii, stanowi mechanizm korekty rynku, jednak jego przełożenie na dobrostan Polaków to kwestia odpowiedniej polityki fiskalnej (wydatkowej).

Damian Olko

Starszy ekonomista w Kancelarii WKB Wierciński, Kwieciński, Baehr oraz doradca ekonomiczny.

Udzielona
odpowiedź:
Nie

Grzegorz Poniatowski

Ekonomista fiskalny, konsultant Syntesia Policy & Economics i Bank Światowego

Udzielona
odpowiedź:
Tak

Komentarz:

W świetle rekordowo wysokich potrzeb wydatkowych i deficytów zapewnienie dodatkowych dochodów budżetowych jest konieczne, aby nie zagrozić dobrostanowi Polaków w przyszłości wskutek rosnących i ponoszonych przez wszystkich kosztów wysokiego zadłużenia.
Szukanie tych dochodów poprzez obciążenie podatkowe sektora finansowego w okresie bardzo wysokiej rentowności ma uzasadnienie – usługi finansowe (w tym bankowe) są zwolnione z VAT i pomimo wprowadzonego podatku „bankowego” ich obciążenie podatkowe jest względnie niskie wobec innych krajów oraz innych sektorów gospodarki.
Bez wątpienia zwiększony CIT przyniesie też ubytki w dobrostanie – jak pokazuje przeważająca część badań, dodatkowy koszt podatków bezpośrednich na sektor finansowy przekłada się na wzrost cen usług bankowych. Jednak część kosztów ponoszona przez banki (czytaj: właścicieli i pracowników banków) jest większa niż część kosztów ponoszona przez ich klientów

Andrzej Rzońca

Profesor SGH

Udzielona
odpowiedź:
Zdecydowanie nie

Komentarz:

Popycha banki, żeby w jeszcze większym stopniu pełniły funkcję kantoru transformującego depozyty na SPW (które są ważone zerowym ryzykiem).

Arkadiusz Sieroń

doktor nauk ekonomicznych

Udzielona
odpowiedź:
Zdecydowanie nie

Piotr Soroczyński

Główny Ekonomista Krajowej Izby Gospodarczej.

Udzielona
odpowiedź:
Zdecydowanie nie

Komentarz:

Inna niż dla reszty przedsiębiorstw stawka CIT dla banków to czarne i lepkie zło.

Bo jak taki zabieg „obleci” raz, to będzie twórczo przedłużany i potencjalnie rozszerzany na inne rodzaje działalności (od tej pory „nikt nie zna dnia i godziny”).

Co ważne istnieje duże prawdopodobieństwo, że banki (podobnie jak przy kilku plagach, które je dotknęły w ostatnich latach), znajdą sposób by ponownie zrekompensować sobie dotykające je nieszczęście. A na kim niby mają to zrobić - jak nie na swoich klientach. To zdecydowanie pachnie wyraźnym obniżeniem dobrostanu Polaków.

I jedna prośba do wszystkich którzy mają w głowie zbitek „rekordowe, ponadnormatywne, wynikające ze szczególnych okoliczności - zyski banków - należy jakoś tak zgrabnie zaangażować w słusznych celach”. Co do zasady banki prowadzą działalność legalną, mogą korzystać z okazji rynkowych, mogą usprawniać metody działania i osiągać też zyski które komuś wydają się nadprogramowo duże.

Ale jeśli jest podejrzenia, że coś robią nie do końca fair (zgodnie z prawem, ale nieelegancko). I robią dzięki temu zyski o rozmiarach nadzwyczajnych (bo przykładowo mają nadmiernie wysoką pozycję negocjacyjną wobec klientów), to raczej wypadało by się pochylić nad zmianą prawa - by nie mogły takich zysków nadzwyczajnych realizować. Bo teraz to wygląda tak, że jest podejrzenie, że coś tu jest nie fair (że gdzieś tu jest po drodze czyjaś krzywda), ale jak się opodatkuje banki dodatkowo to już będzie wszystko w porządku. Nie będzie.

A dla wszystkich szukających, ale od lat nie odnajdujących, skąd te nadzwyczajne zyski – popatrzcie proszę na oprocentowanie depozytów (jak banki płaciły kiedyś w stosunku do stóp podstawowych NBP a jak płacą od kilku lat).

Rafał Trzeciakowski

doktor nauk ekonomicznych

Udzielona
odpowiedź:
Nie

Komentarz:

Podatki sektorowe to zła praktyka, która prowadzi do misalokacji zasobów pracy i kapitału w gospodarce. Dodatkowe zniekształcenie stanowić będzie niższa stawka podatku dla banków spółdzielczych. Pozytywnym elementem ustawy pozostają zaplanowane na kolejne lata obniżki podatku bankowego — szczególnie istotne, ponieważ zwolnienie obligacji skarbowych z tego podatku stanowi formę represji finansowej. Niestety, sama obniżka nie wystarczy, by zrównoważyć nowe obciążenia.

Państwo powinno się finansować przez podatki o szerokich bazach i niskich stawkach, bez żadnych ulg, aby jak najmniej zniekształcać gospodarkę. Dużo mówi się w Polsce o polityce przemysłowej, a tymczasem od lat prowadzimy swoistą politykę „antyprzemysłową”, w której najwyższymi podatkami obciążamy pracujących na umowach o pracę w dużych firmach, z domiarami dla branż z większą obecnością kapitału zagranicznego, a niższymi obciążeniami premiujemy mniej wydajne bądź schyłkowe sektory i podmioty - rolnictwo, małe firmy, artystów, banki spółdzielcze, górnictwo itd.

Michał Zator

Adiunkt na wydziale finansów Uniwersytetu Notre Dame

Udzielona
odpowiedź:
Tak

Komentarz:

Chociaż opodatkowywanie konkretnych sektorów, zwłaszcza ad hoc, nie jest idealną praktyką, to w przypadku sektora bankowego ma to w obecnej chwili uzasadnienie. Zwiększone zyski sektora wynikają w głównej mierze z wysokiego poziomu stóp procentowych, który - ze względu na strukturę aktywów i pasywów polskiego sektora bankowego (kredyty na zmienną stopę, mocno lepkie depozyty o niskim oprocentowaniu) - przekłada się na wzrost zysków banków. Pierwszym najlepszym rozwiązaniem byłyby moim zdaniem działania nakierowane na zmianę tej struktury aktywów i pasywów sektora, choć może to być trudne. Podatek jest więc tzw, second-, a może third-best. To czego można się obawiać, że krajobraz stóp procentowych w 2027 czy 2028 będzie zupełnie inny, więc mój argumetn straci racjębytu.

Panel Ekonomistów Polskich 2019

Procedury panelu