• Opis
  • Ekonomiści
  • Bieżący panel
  • Panele

16.06. 2026

Czy polityka państwa powinna zwiększać rolę krajowych prywatnych podmiotów gospodarczych?

Polska od dekad buduje swoją konkurencyjność w dużej mierze w oparciu o zagraniczny kapitał i duże spółki Skarbu Państwa, podczas gdy rodzimy sektor prywatny – choć dynamiczny – pozostaje relatywnie rozdrobniony i słabo reprezentowany wśród największych graczy rynkowych. W obliczu debat o reindustrializacji i bezpieczeństwie gospodarczym, coraz głośniej stawiane jest pytanie: czy i w jaki sposób polityka publiczna powinna aktywnie wzmacniać krajowe prywatne podmioty gospodarcze?

 

W niniejszym panelu zapraszamy do oceny zasadności takiego kierunku polityki, a także do wskazania najbardziej skutecznych narzędzi jej realizacji.

 

Przejdź do odpowiedzi

Polityka publiczna powinna dążyć do tego, by wzmocnić rolę krajowych prywatnych podmiotów gospodarczych.

Liczba respondentów: 19

Źródło: Panel Ekonomistów Polskich
32%

Zdecydowanie tak

47%

Tak

0%

Nie wiem

16%

Nie

5%

Zdecydowanie nie

Zobacz odpowiedzi respondentów

Piotr Arak

główny ekonomista VeloBanku

Udzielona
odpowiedź:
Tak

Komentarz:

Polityka publiczna powinna wspierać krajowe prywatne firmy, szczególnie poprzez aktywną politykę przemysłową nastawioną na innowacje, B+R i komercjalizację technologii. Jednocześnie ostrożność jest wskazana przy wyborze „strategicznych” sektorów, bo przewagi gospodarcze zmieniają się w czasie, a rynek często lepiej niż państwo identyfikuje przyszłe branże wzrostu.

Dlatego wsparcie powinno być bardziej horyzontalne niż selektywne. Pewien poziom „przepalania” środków w badaniach i projektach innowacyjnych jest naturalny i akceptowalny, bo pojedyncze sukcesy kompensują wiele niepowodzeń. Taki model widać w UE i Chinach, podczas gdy USA są bardziej rynkowe, choć ten model nie jest łatwy do bezpośredniego przeniesienia do Polski.

Maciej Bitner

Absolwent ekonomii i filozofii UW, członek Towarzystwa Ekonomistów Polskich.

Udzielona
odpowiedź:
Tak

Hanna Cichy

Analityczka ds. gospodarczych w Polityce Insight

Udzielona
odpowiedź:
Zdecydowanie tak

Komentarz:

Tak, polityka publiczna powinna tworzyć takie warunki, w których prywatne firmy mogą się rozwijać. Jednym z takich warunków jest zapewnienie równego pola gry dla wszystkich firm, krajowych vs zagranicznych, prywatnych vs publicznych

Paweł Dobrowolski

ekonomista

Udzielona
odpowiedź:
Zdecydowanie nie

Komentarz:

Polityka publiczna powinna tworzyć najlepsze warunki do działalności gospodarczej w Polsce – lepsze niż w innych państwach. Gdy to się uda polskie firmy z Polski będą prosperować.

W teorii powyższe nie dotyczy ograniczonej liczby naprawdę strategicznych produktów/usług – np. amunicja i broń.

Ale by taka polityka preferencji miała sens musi być sprzęgnięta z długoterminowymi interesami i sprawczością społeczeństwa i państwa. Tak jak w USA gdzie większość polityki przemysłowej sprzęgnięta jest z dążeniem do utrzymana hegemonii gospodarczo militarnej.

Brak zakotwiczenia polityki w wielodekadowych interesach i możliwościach spowoduje jej tymczasowość i pozorność. Więcej szkody niż pożytku.

Andrzej Halesiak

Ekonomista, członek Towarzystwa Ekonomistów Polskich oraz Rady Programowej Kongresu Obywatelskiego.

Udzielona
odpowiedź:
Nie

Komentarz:

Nie chodzi o wzmacnianie, a o to aby przestać ten sektor wypychać. Po 2015 roku stworzyliśmy polski wariant efektu wypychania. Nie jest to klasyczne crowding-out znany z podręczników, nie chodzi o to, że deficyt fiskalny zasysa oszczędności i podbija stopy procentowe. Lokalne firmy mają znaczące środki własne i w znacznie większej skali niż dziś mogłyby sięgać po finansowanie zewnętrzne. Wypychanie odbywa się poprzez uwarunkowania – poprzez nieprzewidywalność, nierówne reguły gry, dorozumiane preferencje sektora publicznego, zaburzenia w funkcjonowaniu systemu prawnego, itd. W efekcie znacząca część rodzimego biznesu zracjonalizowała sobie ryzyko i przeszła w tryb rentierski: ogranicza się do inwestycji odtworzeniowych, przesuwa kapitał w inwestycje finansowe, zwiększa wypłaty dywidend. To nie jest brak ambicji ani brak kapitału. To w pełni racjonalna reakcja na otoczenie, które nie nagradza długiego horyzontu i podejmowania ryzyka.

Łukasz Kozłowski

główny ekonomista Federacji Przedsiębiorców Polskich

Udzielona
odpowiedź:
Zdecydowanie tak

Komentarz:

Rozwinięty krajowy sektor przedsiębiorstw prywatnych jest niezbędny dla utrzymania przez polską gospodarkę względnie stabilnego, zrównoważonego wzrostu

Zofia Łapniewska

ekonomistka i feministka

Udzielona
odpowiedź:
Zdecydowanie tak

Komentarz:

Należałoby zapytać - nie czy wzmacniać, lecz na jakich warunkach? Punktem wyjścia może być teza, którą Mariana Mazzucato rozwija w swojej książce "Przedsiębiorcze państwo": państwo nie jest jedynie korektorem zawodności rynku, który wkracza, gdy „rynek zawodzi", lecz aktywnym współtwórcą rynków i — co kluczowe — podmiotem przejmującym ryzyko najwcześniejszych, najbardziej niepewnych faz innowacji. Jeśli to państwo socjalizuje ryzyko, dlaczego prywatyzować miałby się wyłącznie zysk? Dotacje, ulgi podatkowe, gwarancje, finansowanie B+R czy preferencyjne kredyty to nie prezenty — to inwestycje obarczone realnym ryzykiem, z których część się nie powiedzie. Stąd mój postulat: publiczne wsparcie powinno wiązać się z partycypacją w przyszłych korzyściach. Instrumentarium jest bogate — udziały kapitałowe (equity), warranty, klauzule zwrotu uzależnione od przychodów, zachowanie części praw własności intelektualnej powstałej za pieniądze podatnika, wreszcie reinwestowanie uzyskanych zwrotów w publiczny fundusz innowacji.

Aleksander Łaszek

Doktor nauk ekonomicznych

Udzielona
odpowiedź:
Tak

Komentarz:

tak. ale musi być to poprzez wzmocnienie ich produktywności/efektywności. Wybieranie krajowych podmiotów, nawet gdy sa ,mniej wydajme. pbniży konkurencyjnosc kraju i standard zycia mieszkanócw..

Tomasz Makarewicz

Juniorprofessur na Uniwersytecie w Bielefeld

Udzielona
odpowiedź:
Tak

Jan Oleszczuk-Zygmuntowski

Współprzewodniczący Polskiej Sieci Ekonomii, wykładowca ALK

Udzielona
odpowiedź:
Tak

Komentarz:

Tak, ALE z jasnym nastawieniem na interes społeczny. Czyli nie "local content" dla lokalności, ale dla dobrych miejsc pracy, poszanowania środowiska, akcjonariatu pracowniczego i spółdzielczości. Jesli krajowy ma być gorszy społecznie, to nie ma to sensu.

Damian Olko

Starszy ekonomista w Kancelarii WKB Wierciński, Kwieciński, Baehr oraz doradca ekonomiczny.

Udzielona
odpowiedź:
Zdecydowanie tak

Komentarz:

Tak, ponieważ w polskiej gospodarce jest zbyt wiele własności państwowej, pod kontrolą polityków i urzędników. Konieczna jest zatem prywatyzacja.

Jan Rutkowski

Ekonomista Banku Światowego i Instytutu Badań Strukturalnych

Udzielona
odpowiedź:
Tak

Andrzej Rzońca

Profesor SGH

Udzielona
odpowiedź:
Nie

Komentarz:

Sektor prywatny poradzi sobie, jeśli tylko państwo nie będzie mu przeszkadzać / zniekształcać warunków konkurencji. Aktywna polityka publiczna, zwłaszcza w wydaniu krajów o słabych instytucjach, do których PL po populistycznym eksperymencie z lat 2016-2023, ponownie się zalicza, rodzi poważne ryzyko takich zniekształceń / promowania pogoni za rentą (rent seeking).

Arkadiusz Sieroń

doktor nauk ekonomicznych

Udzielona
odpowiedź:
Nie

Piotr Soroczyński

Główny Ekonomista Krajowej Izby Gospodarczej.

Udzielona
odpowiedź:
Zdecydowanie tak

Komentarz:

Prywatne podmioty publiczne dają mieszkańcom Kraju (zwłaszcza Obywatelom) dużo pracy – i to pracy zdywersyfikowanej terytorialnie i kompetencyjnie. Wzmocnienie tych podmiotów da szansę na więcej pracy i to lepiej płatnej. Daniny związane z funkcjonowaniem tych firm (składki, PIT od właścicieli i pracowników, CIT, akcyza, VAT, opłaty lokalne itp), pozwalają państwu (na szczeblu centralnym i lokalnym) funkcjonować i realizować usługi publiczne. Daniny od podmiotów prywatnych niosą mniejsze ryzyko wyjścia poza kraj (niż w przypadku podmiotów zagranicznych). Dochody realizowane przez właścicieli i pracowników zazwyczaj dają też mocniejszy efekt mnożnikowy na terenie Kraju, bo tu są wydawane. Podmioty prywatne są zazwyczaj efektywniejsze od podmiotów publicznych, bo zarządzający nimi prywaty właściciel ma większą dbałość w zakresie powierzonych środków, nie musi też wykonywać debilnych - z punktu widzenia prowadzonego biznesu - poceń polityków. Myśląc o porównaniach biznes prywatny vs. publiczny warto mieć na uwadze, że często po stronie publicznej odnotowujemy z zadowoleniem duży sukces – ale oparty o jakąś formę powierzenia monopolu państwowego czy specyficznego – uprzywilejowanego - dostępu do rynku, znacznego wkładu państwa w rozwój tego biznesu (być może dawno, ale jednak), często silnego wsparcia w postaci posunięć legislacyjnych.

Mateusz Urban

Ekonomista, Oxford Economics

Udzielona
odpowiedź:
Tak

Mateusz Walewski

Główny ekonomista BGK

Udzielona
odpowiedź:
Tak

Komentarz:

W największym skrócie by zmniejszać różnice miedze PKB a DNB i nie zwiększać jednocześnie roli własności skarbu państwa w gospodarce.

prof. Paweł Wojciechowski

Whiteshield Partners

Udzielona
odpowiedź:
Zdecydowanie tak

Michał Zator

Adiunkt na wydziale finansów Uniwersytetu Notre Dame

Udzielona
odpowiedź:
Tak

Komentarz:

W obecnej sytuacji polskiej gospodarki, istnienie dużych i odnoszących sukcesy firm przyniosłoby korzyści otoczeniu poprzez stworzenie przestrzeni do wzrostu nakładów na B+R, rozwoju edukacji, mecenatu i sponsoringu, itp. - dlatego zasługuje na wsparcie państwa. Oczywiście ostateczną rolą państwa jest wspieranie dobrze działającego rynku, a nie biznesu, zatem należy ograniczyć wsparcie tylko do dziedziń, w których zaburzenia konkurencji są niewielkie. Dla przykładu, można wspierać ekspansję zagraniczną, ale nie krajową.

Odpowiedzią na małą ilość dużych prywatnych firm powinno być

Liczba respondentów: 19

Źródło: Panel Ekonomistów Polskich
21%

wspieranie krajowych dostawców w zamówieniach publicznych

0%

regularne dewaluowanie kursu walutowego by wspierać eksport

5%

zapewnić wystarczający dopływ kredytowania z polskich banków

47%

reformy strukturalne jak np. uproszczenie prawa podatkowego, naprawa prawa upadłościowego, liberalizacja prawa pracy, usprawnienie sądów, itp.

26%

inne (jakie?)

Zobacz odpowiedzi respondentów

Piotr Arak

główny ekonomista VeloBanku

Udzielona
odpowiedź:
wspieranie krajowych dostawców w zamówieniach publicznych

Komentarz:

Brak dużych firm wynika zwykle z kosztów instytucjonalnych, skali rynku i niskiej produktywności kapitału, a nie z jednego kanału finansowania czy kursu. Ułatwienia dla polskich firm lub bariery pozataryfowe przy przetargach dla zagranicznych mają sens, ale jeżeli to się realnie przełoży na budowę know-how jak np. budowa atomu.

Maciej Bitner

Absolwent ekonomii i filozofii UW, członek Towarzystwa Ekonomistów Polskich.

Udzielona
odpowiedź:
reformy strukturalne jak np. uproszczenie prawa podatkowego, naprawa prawa upadłościowego, liberalizacja prawa pracy, usprawnienie sądów, itp.

Hanna Cichy

Analityczka ds. gospodarczych w Polityce Insight

Udzielona
odpowiedź:
zapewnić wystarczający dopływ kredytowania z polskich banków

Komentarz:

Reformy strukturalne są ważne i - dobrze przeprowadzone, z wiarygodnym długoterminowym horyzontem działania - przyniosłyby przyśpieszenie wzrostu gospodarczego. Dostęp do finansowania (w tym bankowego, ale też z rynku) jest jednak niezbędny do skalowania działalności, zwłaszcza firm już dużych na skalę polską, ale które chciałyby przeskoczyć do ligii europejskiej czy globalnej.

Paweł Dobrowolski

ekonomista

Udzielona
odpowiedź:
reformy strukturalne jak np. uproszczenie prawa podatkowego, naprawa prawa upadłościowego, liberalizacja prawa pracy, usprawnienie sądów, itp.

Komentarz:

Najlepsze warunki dla prywatnych polskich firm dadzą reformy strukutralne.

Skomplikowanie systemu podatkowego jest najbardziej dolegliwą barierą ograniczająca rozwój Polski. Barierą, która najbardziej wyciska z rynku polski prywatny sektor

Duże zagraniczne korporacje stać na prawników i lobbystów. Mają one też swoich ambasadorów. Polscy urzędnicy i władze są tchórzliwe wobec nacisków ambasadorów, co nadrabiają butą wobec polskich przedsiębiorców zwłaszcza tych mniejszych.

Andrzej Halesiak

Ekonomista, członek Towarzystwa Ekonomistów Polskich oraz Rady Programowej Kongresu Obywatelskiego.

Udzielona
odpowiedź:
inne (jakie?)

Komentarz:

Stworzenie znacznie lepszych (stabilniejszych) warunków dla podejmowania ryzyka. Najtrudniejszą do zaakceptowania wiadomością dla polityków jest ta: na apetyt na ryzyko i inwestycje prywatnych firm wpływa nie to, co deklarują oni jako działanie pro-biznesowe, lecz wszystko, co robią. Pakiet deregulacyjny, ulga inwestycyjna, fundusz wsparcia – to są działania widoczne, łatwe do zakomunikowania i czasami ważne. Ale w równaniu inwestycyjnym ważą one mniej niż przewidywalność systemu podatkowego, niezależność sądów, jakość konsultacji regulacyjnych, ład korporacyjny w spółkach Skarbu Państwa czy też zapewnienie choć częściowej kontynuacji podstawowych uwarunkowań w sytuacji zmiany rządów.

Łukasz Kozłowski

główny ekonomista Federacji Przedsiębiorców Polskich

Udzielona
odpowiedź:
reformy strukturalne jak np. uproszczenie prawa podatkowego, naprawa prawa upadłościowego, liberalizacja prawa pracy, usprawnienie sądów, itp.

Komentarz:

Wsparcie w ramach systemu zamówień publicznych niewątpliwie jest ważne i pomocne, jednak spośród dostępnych opcji najistotniejszą jednak wydają się reformy strukturalne. Bariery związane z funkcjonującym systemem prawnym mogą w większym stopniu ograniczać rozwój przedsiębiorstw o mniejszym początkowym zasobie kapitału, stanowiącego pewnego rodzaju bufor chroniący przed efektami niepewności związanej ze stosowaniem przepisów prawa.

Zofia Łapniewska

ekonomistka i feministka

Udzielona
odpowiedź:
inne (jakie?)

Komentarz:

Dodałabym jeden warunek: jakość instytucji. Skoro stawiamy na inwestycje państwowe, to bez przejrzystych kryteriów, twardych ograniczeń budżetowych i zabezpieczeń przed klientelizmem partycypacja kapitałowa państwa łatwo przeradza się w upolitycznione subsydiowanie nieefektywnych podmiotów. Mechanizm zwrotu działa więc tylko w ramach silnego nadzoru — i, co warto dopowiedzieć, najwięcej daje wtedy, gdy wsparcie jest ukierunkowane misyjnie: na transformację energetyczną czy sprawiedliwą zieloną reindustrializację, a nie rozproszone bez celu.

Aleksander Łaszek

Doktor nauk ekonomicznych

Udzielona
odpowiedź:
reformy strukturalne jak np. uproszczenie prawa podatkowego, naprawa prawa upadłościowego, liberalizacja prawa pracy, usprawnienie sądów, itp.

Komentarz:

Tworzenie dobrych warunków biznesowych pozwala na uniknięcie uznaniowości przy wyborze preferowanych profili firm, co może prowadzić do biurokratyzacji i / lub pokusy nadużycia.

Tomasz Makarewicz

Juniorprofessur na Uniwersytecie w Bielefeld

Udzielona
odpowiedź:
wspieranie krajowych dostawców w zamówieniach publicznych

Jan Oleszczuk-Zygmuntowski

Współprzewodniczący Polskiej Sieci Ekonomii, wykładowca ALK

Udzielona
odpowiedź:
inne (jakie?)

Komentarz:

Stworzenie narzędzi do konsolidacji małych firm przez wykupy pracownicze i spółdzielnie, tak jak ma to miejsce m. in. w Kanadzie, Włoszech czy Niemczech. Małe jest piękne kiedy współpracuje!

Damian Olko

Starszy ekonomista w Kancelarii WKB Wierciński, Kwieciński, Baehr oraz doradca ekonomiczny.

Udzielona
odpowiedź:
reformy strukturalne jak np. uproszczenie prawa podatkowego, naprawa prawa upadłościowego, liberalizacja prawa pracy, usprawnienie sądów, itp.

Komentarz:

Oraz 1) prywatyzacja wielu spółek skarbu państwa; 2) bardziej efektywne egzekwowanie przepisów antymonopolowych wobec firm o znaczącej pozycji rynkowej, jeśli dopuszczają się nadużyć o antykonkurencyjnych skutkach; 3) powstrzymanie - najlepiej w formie moratorium na kolejne regulacje UE - wzrostu obciążeń regulacyjnych, wynikających z dyrektyw i rozporządzeń UE. Są one znacznie większych problemem dla mniejszych krajowych firm, niż międzynarodowych korporacji czy SSP; 4) wspieranie rozwoju rynku kapitałowego, w tym PE/VC.

Jan Rutkowski

Ekonomista Banku Światowego i Instytutu Badań Strukturalnych

Udzielona
odpowiedź:
reformy strukturalne jak np. uproszczenie prawa podatkowego, naprawa prawa upadłościowego, liberalizacja prawa pracy, usprawnienie sądów, itp.

Andrzej Rzońca

Profesor SGH

Udzielona
odpowiedź:
reformy strukturalne jak np. uproszczenie prawa podatkowego, naprawa prawa upadłościowego, liberalizacja prawa pracy, usprawnienie sądów, itp.

Komentarz:

Por. przegląd badań nt. determinantów wielkości firm.

Arkadiusz Sieroń

doktor nauk ekonomicznych

Udzielona
odpowiedź:
reformy strukturalne jak np. uproszczenie prawa podatkowego, naprawa prawa upadłościowego, liberalizacja prawa pracy, usprawnienie sądów, itp.

Piotr Soroczyński

Główny Ekonomista Krajowej Izby Gospodarczej.

Udzielona
odpowiedź:
inne (jakie?)

Komentarz:

Ta cześć administracji, która odpowiada za pomyślność rozwoju biznesu prywatnego (i jego bieżącą obsługę), powinna mieć system premiowy/prowizyjny oparty o płacony w kraju CIT i PIT od firm. To pomogłoby w transformacji podejścia do biznesu w kierunku tego powszechnego w starych krajach Unii czy inny wysoko rozwiniętych krajach poza UE (gdzie rozwój biznesu „to sama radość przecież”). U nas firma ma szczęście, jeśli trafi na podejście obojętne, bo wciąż często spotykana jest podejrzliwość i posądzanie o możliwe wszelkie zło.

Oczywiście część wskazanych w tym pytaniu opcji też jest ważna, ale nie na poziomie, że jest dostateczna i jedyna potrzebna. Spośród nich warto jako pierwszą (działającą najpowszechniej) wskazać tę zaczynającą się od „reformy strukturalne”. Przy czym warto by w niej dodać, że ważną reformą byłoby też zmniejszenie częstotliwości grzebania przy prawie gospodarczym. To co się dzieje od dekady (czy nawet dłużej) jest zabójcze dla biznesu. Ważne (ale działające mniej powszechnie) jest używanie zamówień publicznych do odpowiedniego wzmocnienia firm krajowych by później mogły też dokonywać ekspansji zagranicznej – tak robi cały rozwinięty świat. U nas to raczej działa na odwrót. Firmę uczestniczącą w przetargu tak się dojeżdża warunkami – żeby potem kulała kilka lat. Ważne jest też finansowane. Natomiast wykluczyłbym wspieranie przez dewaluację. To owszem było fajne trzy dekady temu jak eksportu i importu było mniej w stosunku do PKB, a eksport od zera można było zrealizować w jednym podmiocie. Dziś dewaluacja uderza w całą gospodarkę, a pomaga nielicznym. W dodatku dzisiejsze wyroby eksportowe często wymagają sporo importu zaopatrzeniowego – więc ten domniemany pozytywny efekt dewaluacyjny jest dla eksporterów znacznie słabszy niż by się wydawało.

Do tego zestawu warto by dodać wprowadzenie i odpowiednie onarzędziowanie systemu wspierającego ekspansję kapitałową naszych podmiotów gospodarczych.

Mateusz Urban

Ekonomista, Oxford Economics

Udzielona
odpowiedź:
wspieranie krajowych dostawców w zamówieniach publicznych

Mateusz Walewski

Główny ekonomista BGK

Udzielona
odpowiedź:
inne (jakie?)

Komentarz:

Wszystko po trochu poza regularnym dewaluowaniem kursu. Ważne jest tez wsparcie ekspansji polskich firm na rynki zagraniczne, także poprzez skuteczną ochronę ich interesów drogami dyplomatycznymi i politycznymi.

prof. Paweł Wojciechowski

Whiteshield Partners

Udzielona
odpowiedź:
reformy strukturalne jak np. uproszczenie prawa podatkowego, naprawa prawa upadłościowego, liberalizacja prawa pracy, usprawnienie sądów, itp.

Michał Zator

Adiunkt na wydziale finansów Uniwersytetu Notre Dame

Udzielona
odpowiedź:
wspieranie krajowych dostawców w zamówieniach publicznych

Komentarz:

Wiele rzeczy można robić jednocześnie, a trudno kłócić się, że "usprawnienie sądów" byłoby pożądane. Jednak uważam, że wspieranie krajowych dostawców w zamówieniach publicznych byłoby do pewnego stopnia pożądane. Jest to delikatna materia, bo nie chcemy tworzyć sztucznych monopoli, ale jestem za pewnym poziomem wsparcia.

Ogłoszone przez Ministerstwo Aktywów Państwowych propozycje w/s local content w zamówieniach publiznych, gdy zostaną wdrożone zwiększą dobrostan Polaków.

Liczba respondentów: 19

Źródło: Panel Ekonomistów Polskich
0%

Zdecydowanie tak

21%

Tak

58%

Nie wiem

16%

Nie

5%

Zdecydowanie nie

Zobacz odpowiedzi respondentów

Piotr Arak

główny ekonomista VeloBanku

Udzielona
odpowiedź:
Nie wiem

Komentarz:

Empirycznie efekty takich polityk są silnie zależne od szczegółów (branża, stopień konkurencji, zdolności krajowych firm). W jednych sektorach mogą działać (np. strategiczne technologie), w innych prowadzą głównie do wzrostu kosztów.

Maciej Bitner

Absolwent ekonomii i filozofii UW, członek Towarzystwa Ekonomistów Polskich.

Udzielona
odpowiedź:
Nie wiem

Hanna Cichy

Analityczka ds. gospodarczych w Polityce Insight

Udzielona
odpowiedź:
Nie

Komentarz:

Zagraniczni dostawcy nie wygrywali z krajowymi przez złośliwość zamawiających, ale dlatego że oferowali tańszy i/lub lepszy produkt. Forsowanie polityki local content może doprowadzić do wzrostu kosztów inwestycji, w tym publicznych, a więc i ograniczenia ich skali. Zawężenie puli preferowanych wykonawców może też doprowadzić do opóźnień w realizacji projektów inwestycyjnych.

Paweł Dobrowolski

ekonomista

Udzielona
odpowiedź:
Zdecydowanie nie

Komentarz:

Badania szacujące wpływ wymogów local content w zamówieniach publicznych na szerszą gospodarkę są mocno niekompletne.

Nie ma dobrej teorii potwierdzonej empirycznie, że w skali całej gospodarki preferencje w zamówieniach publicznych dają rozwój.

Jest pewna liczba badań, które szacują pierwsze skutki (częsciowa równowaga).

Nie ma badań, które poprawnie szacuje pełne skutki dla całej gospodarki.

Literatura dokumentuje, że rośnie liczba wymogów buy local w zamówieniach publicznych. Co zbieżne jest z narastającymi wojnami handlowymi, a nie z odkryciem i wdrożeniem prorozwojowych polityk. Jest sceptyczny wobec korzyści z brania przez Polskę udziału w narastającej wojnej handlowej pod nazwą polityk przemysłowych/inicjatyw buy local itp.

Sama propozycje MAP ze względu na to, że (i) SSP i spółki z udziałem SP to mniejsza część gospodarki, że (ii) spółki prawdopodobnie będą wdrażać powoli i częściowo oraz, że (iii) dotyczy umów jeszcze nie zwartych wpływ na gospodarkę w najbliższych 3 latach będzie znikomy. Na pewno skomplikuje zakupy SSP wprowadzając dodatkowe kryteria do rozpatrzenia i zwiększy mitręgę biurokratyczną poprzez wymaganie od dostawców wyliczenia komponentu krajowego. Państwo już ma dane z JPK i KSEF samo powinno wyliczać komponent krajowy, zamiast wymyślać nowe tabelki do wypełnienia.

Andrzej Halesiak

Ekonomista, członek Towarzystwa Ekonomistów Polskich oraz Rady Programowej Kongresu Obywatelskiego.

Udzielona
odpowiedź:
Nie wiem

Komentarz:

Nie wiem. Są argumenty „za" i „przeciw”. Bezpieczeństwo i odporność łańcuchów dostaw mają realną wartość, której najniższa cena nie wycenia. Złotówka wydana w kraju wraca jako podatki, składki i popyt — zamiast wyciekać w imporcie. A duże, przewidywalne zamówienie publiczne to często jedyna okazja, gdy krajowa firma może zbudować skalę i wyrwać się z roli podwykonawcy. Tyle że dokładnie te same mechanizmy mają drugą stronę. Mnożnik fiskalny to jednocześnie premia kosztowa, którą zapłacimy np. w rachunkach za energię. Preferencje to także ryzyko utrwalenia trybu rentierskiego, jeśli zabraknie presji konkurencyjnej. Do tego dochodzi ryzyko opóźnień w procesach inwestycyjnych - dostawcy z Chin mają zwykle krótsze terminy dostaw, a także groźba lokalizacji pozornej, jeśli „polski komponent" okaże się lokalnym montażem zagranicznych podzespołów. Ostateczny wynik będzie więc zależał od wielu elementów.

Łukasz Kozłowski

główny ekonomista Federacji Przedsiębiorców Polskich

Udzielona
odpowiedź:
Nie

Komentarz:

Definicja wydaje się być szeroka, co w praktyce może powodować, że stosowane mechanizmy w ramach zamówień publicznych nie będą wprowadzały istotnej dyferencjacji wykonawców względem stanu istniejącego.

Zofia Łapniewska

ekonomistka i feministka

Udzielona
odpowiedź:
Tak

Komentarz:

Jeśli stały, przewidywalny popyt Spółek Skarbu Państwa pozwala krajowym firmom budować zdolności, skalę i kompetencje (klasyczny argument o uczeniu się przez działanie), a wartość dodana zostaje w kraju zamiast wyciekać za granicę, to jest to realne podniesienie dobrostanu rozumianego jako trwałe zatrudnienie i odporność.

Aleksander Łaszek

Doktor nauk ekonomicznych

Udzielona
odpowiedź:
Nie wiem

Komentarz:

wszystko zależy od warunkow wdrożenia; jeśli efektem będzie wzrost efektywnych firm, to będzie to dobre. Jeśli jednak zmiana pozwoli utrzymac się na rynku mniej wydajnych podmiotów bedzie to negatywnie wpływało na calą gospodarkę.

Tomasz Makarewicz

Juniorprofessur na Uniwersytecie w Bielefeld

Udzielona
odpowiedź:
Nie wiem

Jan Oleszczuk-Zygmuntowski

Współprzewodniczący Polskiej Sieci Ekonomii, wykładowca ALK

Udzielona
odpowiedź:
Tak

Komentarz:

Tak jak wyżej, jesli zostana spełnione kryteria społeczne, to tak. Lokalność idzie w parze z miejscami pracy, redystrybucją wartości itd.

Damian Olko

Starszy ekonomista w Kancelarii WKB Wierciński, Kwieciński, Baehr oraz doradca ekonomiczny.

Udzielona
odpowiedź:
Nie wiem

Jan Rutkowski

Ekonomista Banku Światowego i Instytutu Badań Strukturalnych

Udzielona
odpowiedź:
Nie wiem

Andrzej Rzońca

Profesor SGH

Udzielona
odpowiedź:
Nie wiem

Komentarz:

Jeżeli staną się formą protekcjonizmu, to obniżą dobrostan Polaków: nie tylko za te same pieniądze dostaną mniej, ale też utkną w nieefektywnych firmach, które pozycję na rynku będą utrzymywać tylko dzięki zniekształceniu konkurencji.

Arkadiusz Sieroń

doktor nauk ekonomicznych

Udzielona
odpowiedź:
Nie

Piotr Soroczyński

Główny Ekonomista Krajowej Izby Gospodarczej.

Udzielona
odpowiedź:
Tak

Komentarz:

Tylko trzeba mieć na uwadze, że aktualnie wprowadzane rozwiązania w zakresie lokal content powinny być przez wszystkich traktowane jako dobry początek czegoś co będzie rozszerzane. W dodatku jako pewien wyznacznik do nowej lepszej pragmatyki w zakresie wszelkich działań administracji. Bo to nie zależy aż tak od tego co jest zapisane, ale od tego jaka jest praktyka. W dojrzałych krajach przepisy nie muszą być aż tak restrykcyjne, a dostęp do rynku krajowego i tak jest niemal wyłącznie zarezerwowany dla własnych podmiotów (patrz Niemcy, Francja, Holandia). Prawdopodobnie od dekad jesteśmy w ścisłej czołówce tych co korzystają z obcych dostawców i wycinają własnych - w imię górnolotnych ideałów zaszczepionych nam tak zgrabnie (przez obcych byśmy preferowali obcych).

Mateusz Urban

Ekonomista, Oxford Economics

Udzielona
odpowiedź:
Nie wiem

Mateusz Walewski

Główny ekonomista BGK

Udzielona
odpowiedź:
Nie wiem

Komentarz:

To zależy od tego jak zostanie wdrożone w szczegółach - czy w ostatecznym efekcie będzie wspierać najbardziej konkurencyjne lokalne firmy z szansą potencjalnej ekspansji (historyczna droga koreańska, japońska, chińska itp.), czy chronić interesy mniej konkurencyjnych (historyczna droga np. hinduska). Ważne by było co najmniej więcej tego pierwszego, a najlepiej tylko to pierwsze.

prof. Paweł Wojciechowski

Whiteshield Partners

Udzielona
odpowiedź:
Tak

Michał Zator

Adiunkt na wydziale finansów Uniwersytetu Notre Dame

Udzielona
odpowiedź:
Nie wiem

Komentarz:

Jak zwykle, szczegóły implementacji będą decydować o bilansie kosztów i korzyści. Niemniej jednak uważam, że warto spróbować.

Panel Ekonomistów Polskich 2019

Procedury panelu