05.01. 2026
Od lat część ekonomistów powtarza, że Polska potrzebuje wzrostu inwestycji i wydatków na innowacje. Wiele analiz podnosi, że Polacy o wiele większą część oszczędności niż obywatele innych państw UE lokują w gotówce i na rachunkach bieżących.
Ministerstwo Finansów zaproponowało wprowadzenie nowego dobrowolnego rozwiązania mającego na celu wspieranie długoterminowego inwestowania: Osobiste Konto Inwestycyjne (OKI).
Zatem pytamy o konieczność wdrożenia zachęt do wyższego oszczędzania długoterminowego oraz ocenę OKI.
Rozwój Polski wymaga wdrożenia zachęt do wyższego oszczędzania długoterminowego.
Liczba respondentów: 15
Zdecydowanie tak
Tak
Nie wiem
Nie
Zdecydowanie nie
Udzielona
odpowiedź:
Tak
Oszczędności są drugą stroną inwestycji, jak nie wzrosną to stopa inwestycji nam nie ruszy, a przez to dynamika PKB może być niższa.
Udzielona
odpowiedź:
Zdecydowanie tak
Udzielona
odpowiedź:
Zdecydowanie nie
(1) Brak kapitału nie jest obecnie czynnikiem ograniczającym rozwój Polski:
- Polsce nie brakuje kapitału.
- brakuje opłacalnych projektów inwestycyjnych.
(2) Gdyby brakowało kapitału na inwestycje, a byłaby wysoka ilość opłacalnych projektów to widzielibyśmy w danych:
(i) trwale wysoką REALNĄ cenę pieniądza,
(ii) wysoki napływ zagranicznego kapitału do Polski,
(iii) wysoką elastyczność inwestycji względem zmiany ceny pieniądza,
(iv) polskie firmy zużywałyby środki własne na inwestycje i posiłkowały się finansowaniem zewnętrznym,
(v) brak płynności w bankach.
(3) Od dekad mamy oszczędności i inwestycje niższe niż UE oraz państwa regionu, a rozwijamy się co najmniej tak dobrze jak państwa regionu i lepiej niż UE.
(4) W takiej sytuacji nie ma sensu z poziomu makro patrzeć na agregaty typu oszczędności i inwestycje i krzyczeć: „więcej, więcej! bo za granicą jest więcej”. Należy patrzeć z poziomu mikro na decyzje o oszczędzaniu i inwestowaniu i zadawać pytania typu:
- co powstrzymuje firmy przed wyższymi inwestycjami, zwłaszcza inwestycjami w bardziej ryzykowne/dochodowe projekty?
- co powstrzymuje obywateli przed wyższym oszczędzaniem, zwłaszcza długoterminowym oszczędzaniem?
Udzielona
odpowiedź:
Nie
Nie. W sytuacji naszego kraju zdecydowanie nie jest to najważniejszy priorytet. Kluczowe wyzwania odnoszą się do dwóch innych czynników. Po pierwsze, sprawności systemu finansowego, tzn. jego zdolność i skłonność podejmowania ryzyka – finansowania nie tylko „bezpiecznych” projektów (np. obligacje, mieszkania), ale także tych ryzykownych. Do tego potrzeba właściwej regulacji – obecnie polski rynek finansowy jest przeregulowany (zarówno system bankowy jak i rynek kapitałowy), a jego segment związany z projektami wysokiego ryzyka niewielki. Po drugie, roli bankowych grup (banki+TFI+fundusze emerytalne) w systemie finansowym – to tam w największej mierze decyduje się o dystrybucji oszczędności klientów pomiędzy poszczególne produkty (w tym inwestycyjne). Na dzień dzisiejszy najbardziej optymalne dla banków jest utrzymywanie jak największej części środków klientów na rachunkach bieżących (zerowe oprocentowanie), co pozwala na uzyskiwanie wysokich marż, nawet w warunkach podejmowania ograniczonego ryzyka (inwestycje w obligacje skarbowe i bony NBP). W takich uwarunkowaniach jak powyżej wyższa stopa oszczędności będzie prowadzić do inwestycji w mało produktywne aktywa (z ograniczonym przełożeniem na długofalowy wzrost) lub środki w coraz większej skali będą „wyciekać” za granicę.
Udzielona
odpowiedź:
Zdecydowanie tak
Stopa oszczędności w Polsce pozostaje niewystarczająca, co skutkuje wolniejszą akumulacją kapitału potrzebnego do realizacji produktywnych inwestycji w gospodarce.
Udzielona
odpowiedź:
Tak
Wyższe oszczędzanie (zwłaszcza długoterminowe) zapewne wzmocniłoby stabilność gospodarczą, zmniejszyło zależność od kapitału zagranicznego i zapewniło lepsze finansowanie inwestycji. Ale w przypadku - ciągle znacznie niższych niż w Europie Zachodniej dochodów Polek i Polaków - również trudniej jest oszczędzać gospodarstwom domowym, dochodzi do tego wysoka inflacja w ostatnich latach i niewielka wiedza finansowa. Także, zdecydowanie nowe zachęty do oszczędzania pomogłyby decydować, czy i jak oszczędzać mieszkankom i mieszkańcom kraju.
Udzielona
odpowiedź:
Tak
Zdecydowanie tak, przy czym kluczem jest skończenie z przywilejami podatkowymi przy inwestycjach w nieruchomości względem akcji czy papierów skarbowych. Pomocne będzie też ponowne uruchomienie motora lokalnych inwestycji jakim są udziały w spółdzielniach. Banki spółdzielcze, spółdzielnie mieszkaniowe czy Społem/GSy to często fundamenty lokalnej gospodarki, którą ludzie widzą i z której czerpią korzyści, a przy tym wypłacają bardzo dobre dywidendy.
Udzielona
odpowiedź:
Tak
Wyższe oszczędności mogą przełożyć się na wyższe inwestycje, większy majątek Polaków oraz pobudzenie rynku finansowego.
Udzielona
odpowiedź:
Nie
W najbliższych latach rozwój Polski głównie będzie zależał od tego czy będziemy mieli wpływ na decyzje jakie podejmują ważni dla gospodarki światowej gracze (i polityczni i gospodarczy), w mniejszym zaś stopniu od tego jaka masą oszczędności będziemy dysponować.
My już dziś mamy sporo pieniędzy w systemie, ale nie potrafimy z nich zrobić właściwego użytku. Raczej inwestujemy w mało rentowne moce wytwórcze u nas, a nie inwestujemy w miejsca, gdzie podejmowane są decyzje i gdzie jednocześnie generowana jest wysoka marża związana z organizacją procesu.
Nasi inwestujący oszczędności (hurtowo) widzą jedynie odsetki i dywidendy i marginalizują potencjalne pożytki z wykonywania praw właścicielskich. Dziś te prawa nie są wykorzystywane, a często są przejmowane przez innych inwestujących (bo nasi są pasywni w tym zakresie). Potrzeba by nasi inwestujący to zrozumieli i by wykorzystywali te możliwości dla pożytku gospodarki Polski.
Zachęty do wyższego oszczędzania długoterminowego kosztują (bo albo trzeba coś dać, albo rezygnuje się z jakiejś daniny). Więc dla rekompensaty trzeba zwiększyć daniny w innym miejscu i to mocniej niż strumień zachęt jakie chce się zrobić.
Oczywiście wzrost oszczędności długoterminowych dla rozwoju Polski może mieć pozytywny wpływ (choć nie kluczowy). Żeby ich było więcej nie trzeba jednak specjalnych zachęt. Wystarczy, że zadbamy o to by pożytki z oszczędzania, nawet w proste instrumenty, były stosowne. Jeszcze tak niedawno klienci banków za środki na rachunkach bieżących (tak ludność jak i filmy) dostawali stawkę zbliżoną do stopy depozytowej, a za lokaty terminowe stawki zbliżone do stopy referencyjnej. Teraz jest znacznie gorzej … No co się stało? (tak wiem, na tę okazję Koledzy Bankowcy mówią o nadpłynności, ale nie mówią, że nadpłynność mamy przeszło trzy dekady, a nie ostanie pięć lat). Ze stopami podstawowymi też ostatnio było tak jakoś dziwnie – no przy dużej inflacji robiony był w stronę kredytobiorców bardzo głęboki ukłon, a deponenci widzieli w tym czasie wiadomo co. A z giełdą też jest tak sobie, bo działania administracji co i rusz powodują silne tąpnięcia na wycenach (poszczególnych spółek, branż, a często całej giełdy).
Udzielona
odpowiedź:
Zdecydowanie tak
mamy niski poziom oszczędności w relacji do PKB przy jednoczesnych znacznych potrzebach inwestycyjnych - zwiększenie poziomu oszczędności jest istotnym czynnikiem zachowania stabilności naszego bilansu płatniczego
Udzielona
odpowiedź:
Tak
Wąskim gardłem długoterminowych inwestycji jest moim zdaniem nie tyle niski poziom oszczędności, co ogólny brak skłonności do ryzyka i długoterminowej orientacji przedsiębiorców. Jednak zwiększanie zachęt do oszczędzania to jeden ze sposobów na promowanie długoterminowej perspektywy i zachowań, które pobudzą inwestycje.
Uchwalenie ustawy o Osobistym Koncie Inwestycyjnym zwiększy dobrostan Polaków.
Liczba respondentów: 15
Zdecydowanie tak
Tak
Nie wiem
Nie
Zdecydowanie nie
Udzielona
odpowiedź:
Nie wiem
Na dobrostan Polaków produkty inwestycyjne chyba nie wpływają, prędzej zakończenie wojny na Ukrainie. OKI to dobry krok, ale nie zachęci nowych klientów do oszczędzania, zachęty musiałyby być większe i stworzone także dla dużego kapitału. Badania Zucmana pokazują, że około 11 proc. PKB w majątku jest na kontach w Szwajcarii i innych rajach podatkowych, które dają możliwości inwestowania taniej i pewniej. Tego nam brakuje w Polsce.
Udzielona
odpowiedź:
Zdecydowanie tak
Udzielona
odpowiedź:
Nie
Zmiany in plus, jeśli będą, będą nieistotne.
Korzyści podatkowe dla drobnych sum nie zastąpią powszechności wysokodochodowych projektów inwestycyjnych zachęcających do inwestowania i oszczędzania.
Będzie raczej przesunięcie od obecnych programów lub spowolnienie inwestowania w obecne programy oszczędzania długoterminowego (IKZE, IKE), niż wygenerowanie nowych oszczędności.
Udzielona
odpowiedź:
Nie wiem
NIe sądzę, żeby same zachęty finansowe zachęciły Polaków trzymających oszczędności w gotówce i na rachunkach bieżących do inwestycji na rynku kapitałowym---te zachęty w końcu istnieją już teraz, pod postacią dużo wyższej stopy zwrotu z inwestycji. Wprowadzenie OKI może mieć pozytywny efekt, jeśli zostanie połączony z kampanią informacyjną promującą inwestycje---nie jestem pewien jaki inny instrument mógłby pomóc. Obawiam się, że OKI staną się dodatkową furtką do zmniejszenia opodatkowania przez zamożne gospodarstwa domowe które są wyrafinowane finansowo, natomiast gospodarstwa domowe pozostające obecnie poza rynkiem kapitałowym na nich nie zyskają (a może stracą poprzez wyższe podatki w innej formie).
Udzielona
odpowiedź:
Nie wiem
Nie wiem. W teorii jest to rozwiązanie, które może poprawiać dobrostan materialny części społeczeństwa. Ale to nie znaczy automatycznie, że poprawi się dobrostan ogółu. Przypuszczam, że z tego rozwiązania skorzystają głównie osoby z wyższym dochodem i większą wiedzą finansową; grupy o niskich dochodach raczej nie zaczną – przez OKI - systematycznie oszczędzać/inwestować. Poza tym, jeśli państwo patrzy na OKI jako narzędzie rozwiązania problemów systemowych – słabego rynku kapitałowego, braku cierpliwego kapitału, itd. – to jest to tylko element układanki. Bez pozostałych elementów wpływ na ogólny dobrostan będzie niewielki lub żaden.
Udzielona
odpowiedź:
Tak
OKI może stanowić krok w kierunku zachęcenia do powszechnego inwestowania w instrumenty udziałowe, a nie wyłącznie oszczędzania na lokatach bankowych i w obligacjach skarbowych - to z pewnością przyda się naszemu rynkowi kapitałowemu, choć wyłącznie uruchomienie strumienia środków od indywidualnych inwestorów prawdopodobnie nie wystarczy. Warto odnotować, że to również pierwszy instrument nie ukierunkowany stricte pod cele zabezpieczenia emerytalnego.
Udzielona
odpowiedź:
Nie wiem
Z pewnością może zachęcić osoby, które nie mają aż tak wysokich oszczędności (do 100 tys. zł) oraz doświadczenia do zainwestowania. Ale czy to przełoży się na dobrostan? To szerokie bardzo pojęcie.
Udzielona
odpowiedź:
Nie wiem
Nie widzę bezpośredniego przełożenia, a pośrednie wymagałoby pogłębionego uzasadnienia.
Udzielona
odpowiedź:
Nie wiem
Generalnie zwolnienie z podatku do 100 000 zł aktywów brzmi jak rozwiązanie zwiększające dobrostan Polaków, ale diabeł tkwi w szczegółach, a tych nie znamy jeszcze.
Przede wszystkim nie wiemy tego, w co będzie można inwestować (np. czy tylko na GPW, czy też poza polską giełdą) i czy czasem nie dostaniemy kolejnego nadmiernie skomplikowanego rozwiązania, które nie przekona do siebie zbyt wielu Polaków.
Udzielona
odpowiedź:
Nie
Nie znamy ostatecznych parametrów powstania i funkcjonowania Osobistego Konta Inwestycyjnego i pozostaje nam gdybać na podstawie tego co jest widoczne teraz.
Istnieje ryzyko, że będzie to kolejna forma instytucji, która przejmie na siebie pożytki jakie powinni mieć klienci (owszem klienci nie będą płacić części podatku belki, ale zapłacą słoną prowizję za prowadzenie rachunku i rozliczanie transakcji na nim).
W pytaniu o poprawę dobrostanu wypada też zapytać „których” Polaków. Bo tym którzy skorzystają z OKI najprawdopodobniej dobrostanu nie poprawi wprowadzenie daniny wyglądającej jak podatek majątkowy (tak rozumiem inicjatorzy dużo robią by udowodnić, że to będzie tylko podatek szczególny). I to daniny o grubej stawce jak na podatek majątkowy. Innym może poprawi dobrostan, bo w budżecie będzie więcej pieniędzy.
Udzielona
odpowiedź:
Nie wiem
OKI jest potrzebne jako element zachęcania do oszczędzania i inwestowania w inne niż lokaty bankowego formy aktywów - to ważniejsze z punktu widzenia makroekonomicznego niż dobrostanu samych oszczędzających - w długim okresie jeśli te zachęty odniosą skutek makro, to będzie to miało wtórny pozytywny efekt na dobrostan ogółu
Udzielona
odpowiedź:
Nie wiem
Zbyt mało wiadomo o szczegółach tego rozwiązania, ale idea jest w jakimś stopniu obiecująca. Biorę tutaj pod uwagę to, że ze względu na obecny sposób poboru podatku Belki rozwiązania, które w systemie budowanym "od zera" byłyby bardziej naturalne mogą być trudne do wdrożenia w istniejącym systemie.