• Opis
  • Ekonomiści
  • Bieżący panel
  • Panele

27.06. 2022

Powrót inflacji do celu oraz ryzyko skokowego wzrostu długu publicznego do PKB.

Większość ekonomistów zdaje się prognozować spadek inflacji w 2023. Wielu wskazuje też na dane obrazujące spowolnianie aktywności gospodarczej.  W dwudziestym piątym Panelu Ekonomistów pytamy o możliwość osiągnięcia celu inflacyjnego bez spadku realnego PKB oraz o ryzyko skokowego wzrostu długu pulicznego.

Przejdź do odpowiedzi

Możliwe jest zejście inflacji do celu (2,5% +/-1%) w horyzoncie 2 lat bez spadku realnego PKB.

Liczba respondentów: 18

Źródło: Panel Ekonomistów Polskich
0%

Zdecydowanie tak

22%

Tak

6%

Nie wiem

61%

Nie

11%

Zdecydowanie nie

Zobacz odpowiedzi respondentów

Piotr Bielski

Dyrektor Departamentu Analiz Ekonomicznych w Santander Bank Polska.

Udzielona
odpowiedź:
Nie

Komentarz:

Procesy inflacyjne za bardzo się rozkręciły. Potrzebne jest wyraźne wyhamowanie gospodarki żeby "spuścić powietrze" z napięć na rynku pracy i wrócić do celu w tak wyznaczonym horyzoncie. Dodatkowo sytuację komplikuje cykl wyborczy który pewnie wymusi utrzymanie rządowych "tarcz" do końca 2023, a to oznacza podniesienie inflacji w 2024 r.

Maciej Bitner

Absolwent ekonomii i filozofii UW, członek Towarzystwa Ekonomistów Polskich.

Udzielona
odpowiedź:
Tak

Komentarz:

Do lipca 2024 jest możliwe, zwlaszcza w sprzyjających okolicznościach np. gdyby zaraz skończyła się wojna. Jeśli nic takiego nie wpłynie na sytuację na rynkach towarowych, dynamika inflacji ma na tyle duża bezwladnosc, że nie spodziewam się powrotu do celu szybciej niż na koniec przyszłego roku. Polityka pieniężna juz ma mocne przełożenie na ograniczenie kredytu, dalsze zacieśnianie rzeczywiście grozi recesja.q

Maciej Bukowski

Doktor nauk ekonomicznych.

Udzielona
odpowiedź:
Tak

Komentarz:

Tak - jest to możliwe pod warunkiem prowadzenia polityki monetarnej (doprowadzenie do dodatnich, realnych stóp procentowych NBP +2pkt nad infację, liczonych wedle inflacji bazowej i ich utrzymanie przez cały okres) oraz fiskalnej (obniżenie deficytu do poziomu poniżej 1-2%)

Hanna Cichy

Analityczka ds. gospodarczych w Polityce Insight

Udzielona
odpowiedź:
Nie

Paweł Dobrowolski

ekonomista

Udzielona
odpowiedź:
Zdecydowanie nie

Komentarz:

Jedynie szybkie i głębokie ograniczenie aktywności gospodarczej mogłoby sprowadzić inflację do celu w 2 lata (bo nie będzie w tym okresie zwiększenia podaży/zwiększenia wydajności pozwalającego spowolnić wzrost cen bez spadku aktywności).

Jest już widoczne spowolnienie aktywności (na razie spowolnienie wzrostu). Niewiele jednak wskazuje by spowolnienie miało być szybkie i głębokie.

Paweł Doligalski

wykładowca Uniwersytet w Bristolu

Udzielona
odpowiedź:
Nie wiem

Andrzej Halesiak

Ekonomista, członek Towarzystwa Ekonomistów Polskich oraz Rady Programowej Kongresu Obywatelskiego.

Udzielona
odpowiedź:
Nie

Komentarz:

Raczej Nie. Główne źródła inflacji tkwią w globalnych ograniczeniach podażowych, które wydają się mieć (długo-)trwały charakter. W tej sytuacji sprowadzenie inflacji w okolice celu inflacyjnego wymaga ograniczenia globalnego popytu (recesji). Polska ma wprawdzie niewielki wpływ na globalny popyt, ale jeśli jej główni partnerzy wpadną w recesję, to trudno będzie jej uniknąć także u nas. Tym bardziej, że wiarygodność lokalnej polityki dezinflacyjnej (by uniknąć spirali inflacyjnej opartej na lokalnych czynnikach) wymaga, aby policy mix pozostała relatywnie restrykcyjna.

Jan Oleszczuk-Zygmuntowski

Współprzewodniczący Polskiej Sieci Ekonomii, wykładowca ALK

Udzielona
odpowiedź:
Tak

Komentarz:

Oczywiście, recesja to pewnie najszybszy sposób na obniżenie inflacji, ale zarazem najbardziej kosztowny (w ujęciu kosztów społecznych). Natomiast scenariusz zejścia inflacji do celu bez spadku realnego PKB wymaga bardzo celowego działania, "chirurgicznie" wymierzonego w główne przyczyny inflacji, tj. ceny nośników energii, wąskie gardła w dostawach/produkcji, nadużywanie pozycji dominującej, renty ekonomiczne. Inflacja wynikająca ze wzrostu marż i zapasów (spirala marżowo-cenowa) ustąpi, kiedy magazyny będą pełne i oczekiwania inflacyjne spadną. Poza tym, wychodzenie gospodarki światowej z reżimu lockdownów COVIDowych pozwoli na powrót do normalnego cyklu. Więc jest to możliwe, ale trudne.

Damian Olko

Starszy ekonomista w Kancelarii WKB Wierciński, Kwieciński, Baehr oraz doradca ekonomiczny.

Udzielona
odpowiedź:
Nie

Komentarz:

Przy tej skali nierównowagi w polskiej gospodarce (i innych) trudno wyobrazić sobie możliwość obniżenia inflacji do wskazanego poziomu bez poniesienia kosztu w postaci recesji. Na to wskazują doświadczenia międzynarodowe w tłumieniu wysokiej inflacji, również rynki finansowe w ostatnim czasie postrzegają scenariusz recesji jako coraz bardziej prawdopodobny. Jednocześnie sytuacja polityczna w Polsce nie sprzyja tłumieniu inflacji przez bardziej konserwatywną politykę fiskalną. Najgorsze jest chyba to, że przeciętny Kowalski jest świadomy tego, że ani władze fiskalne ani monetarne nie są wystarczająco zdeterminowane do walki z inflacją, co sprzyja utrwaleniu spirali inflacyjnej. Więc skorygować tę złą dynamikę gospodarczą może tylko recesja.

Wojciech Paczos

wykładowca w Cardiff University i Polskiej Akademii Nauk

Udzielona
odpowiedź:
Nie

Komentarz:

Skłaniam się do opinii, że okno "miękkiego lądowania" w którym udaje się wyhamować inflację bez strat w realnym PKB jest zamknięte. Miękkie lądowanie jest możliwe wtedy, gdy podwyżki stóp procentywych przede wszystkim wpływają na obniżenie oczekiwań inflacyjnych - wtedy realna stopa procentowa może rośnie nawet przy łagodnych podwyżkach stóp nominalnych. Popyt jest opóźniany bez strat w przychodach.
Obecnie, w mojej ocenie, oczekiwania inflacyjne ciągle rosną, mniej więcej w tempie wzrostu podwyżek stóp nominalnych. Jedyną opcją wyhamowania inflacji pozostaje "twarde lądowanie", czyli schłodzenie popytu konsumpcyjnego poprzez zacieśnianie ograniczenia budżetowego konsumentów. Oznacza to spowolnienie wzrostu do prawdopodobnie negatywnych odczytów.
Uważam też, że raczej nie ma alternatywy do spowolnienia: albo nastąpi spowolnienie jako koszt walki z inflacją, albo, przy braku odpowiedniej polityki zacieśnienia fiskalnego i monetarnego, spowolnienie nastąpi w wyniku i wraz z inflacją.

Jan Rutkowski

Ekonomista Banku Światowego i Instytutu Badań Strukturalnych

Udzielona
odpowiedź:
Nie

Komentarz:

Możliwe, ale mało prawdopodobne.

Andrzej Rzońca

Profesor SGH

Udzielona
odpowiedź:
Nie

Komentarz:

Inflacja jest za wysoka, dynamika PKB potencjalnego za niska, a wiarygodność ekonomiczna państwa w obszarze stabilności pieniądza najniższa w historii pomiaru. W takich warunkach niską inflację w horyzoncie 2 lat bez ostrego hamowania wzrostu mogłyby przynieść jedynie silne dodatnie podażowe wstrząsy, z natury nieprognozowalne. Jakkolwiek są one oczywiście możliwe (stąd, zrezygnowałem z wyboru odpowiedzi "zdecydowanie nie".

Piotr Soroczyński

Główny Ekonomista Krajowej Izby Gospodarczej.

Udzielona
odpowiedź:
Tak

Komentarz:

Ale to będzie bardziej poziom cel + 1% czyli okolice 3,5%.

Trzeba też pamiętać o ryzyku, że jeśli utrwali się dzisiejsza tendencja do ustalania licznych procedur waloryzacyjnych - to bardzo trudno będzie zejść poniżej 5%.

Rafał Trzeciakowski

doktor nauk ekonomicznych

Udzielona
odpowiedź:
Nie

Mateusz Walewski

Główny ekonomista BGK

Udzielona
odpowiedź:
Nie